Szukaj

5 przykazań rodzica, czyli jacy musimy być aby nie przeszkadzać w rozwoju


Witam, dziś o potrzebach. Każdy z nas ma przecież różne potrzeby. Mogą dotyczyć sfery cielesnej lub psychicznej czy społecznej. Czasem mamy chęć na drzemkę, przekąskę, ale też potrzebujemy żeby nas przytulić, pocałować, pochwalić, podnieść na duchu, potrzebujemy mieć hobby, ładnie się ubrać, czy z kimś porozmawiać i się wygadać nawet jeśli nic to nie zmienia w naszej sytuacji.

Pewnie dla czytających ten tekst pedagogów nie jest to zbyt odkrywcze, ale pomyślałam, że warto o tym powiedzieć. Bo dziecko też ma takie potrzeby. Co więcej, poziom ich zaspokojenia decyduje o tym jakie cechy osobowości wykształcą się u naszego maluszka! Myślę tu już bardziej o potrzebach psychicznych dziecka, a nie o cielesnych, gdyż chyba nikt nie głodzi dziecka, ani nie karze chodzić w brudnej pieluszce. Możemy na ten temat przeczytać u Marii Ziemskiej m.in..: "Niezaspokojenie którejś z podstawowych potrzeb znajduje wyraz w pojawieniu się zrazu zaburzeń w zachowaniu dziecka, a po jakimś czasie trwałych ujemnych rysów osobowości".

Ale czy zwykły (nie kształcony pedagogicznie) rodzic wie jakie są potrzeby psychiczne dziecka?

Czy wiemy jak je zaspokajać aby nie wychować antyspołecznego degenerata?

Czytając na ten temat dosyć się stresowałam. Pomyślałam, że pewnie wszystko robię źle i już pewnie i tak za późno na korektę mojego "kursu". Myślę, że każdy musi sam sobie ocenić w jakim stopniu rozwija korzystne cechy charakteru dziecka zwłaszcza, że wobec siebie i tak nie jesteśmy w stanie być zupełnie obiektywni. Spróbujmy!

Do podstawowych potrzeb psychicznych dziecka należą:

  1. Potrzeba życzliwości, ciepła i miłości - tak oczywista, że trudno tu jakkolwiek rozwijać myśl. Jednak trzeba pamiętać, że choć potrzeba wydaje się trywialna, ma ogromny wpływ na dziecko. Prawidłowo zaspokajana wywołuje postępy i osiągnięcia rozwojowe zarówno w obszarze umysłowym, fizycznym, jak i kontaktach społecznych. Z drugiej strony brak tego poczucia miłości i bezpieczeństwa uczuciowego naraża na powstawanie różnego rodzaju lęków i zaburzeń równowagi psychicznej. Każdemu z nas z pewnością wydaje się że perfekcyjnie kocha dziecko i daje mu 100% poczucia ciepła i miłości, ale…czy ono o tym wie? Czy też to czuje? Hmmm…

  2. Kontakt z rodzicami (opiekunami), ich czujność i współdziałanie. Przez słowo kontakt należy tu jednak rozumieć nie tyle ich obecność, chodzi tu raczej o częstość porozumiewania się. Fakt przebywania w tym samym pokoju i nie zwracania uwagi na bobasa, ani na to co do nas "mówi" nie spełnia kryteriów kontaktu. Niestety, trzeba się troszkę postarać. Po drugie czujność i współdziałanie czyli reagowanie na potrzeby czy nawet marudzenie maluszka - jeśli jest głodny, śpiący, albo zwyczajnie chce się przytulić, to nie zaleca się czekać aż maluch się wypłacze…. Im mniej bobas się wkurza tym lepiej i szybciej się rozwija intelektualnie. Dlaczego? Już kiedyś o tym pisałam - z prostej przyczyny - mózg pracuje kreatywnie tylko w spokoju - także im więcej spokoju tym więcej rozwoju. :) Poza tym postarajmy się zrozumieć malca. Oczywiście czasem przesadza, ale czy gdybyśmy sami mieli tak ograniczone możliwości decyzyjne, a do tego kłopoty z komunikacją i poruszaniem czy nie bylibyśmy nieco poirytowani? Ja na pewno! Ogólnie dużo rzeczy mnie denerwuje, a uważam że jestem dość niezależna, a co dopiero taki bezbronny kurczaczek? Choć jest to dość żmudne zadanie, to jednak warto się przyłożyć, ponieważ kształtuje to pozytywny obraz samego siebie u dziecka, oraz obraz świata, który staje się coraz bardziej interesujący i ciekawy. Czuje się ono równie ważne co dorosły, czuje że jest ważne dla nas, a to przekłada się na całość wiedzy o sobie samym. Co ciekawe - jest to kluczowy czynnik dla rozwoju mowy i funkcji poznawczych.

  1. Potrzeba samourzeczywistnienia czyli zdefiniowania dziecięcego "ja". To dosyć skomplikowanie brzmi a chodzi o to aby dziecko uzmysłowiło sobie kim jest, jakie jest, co lubi, czego nie i jaka jest jego wartość. Dlatego też niesłychanie ważna jest nieustająca wręcz aprobata rodziców, wszelkie oznaki zadowolenia osiągnięć rozwojowych malucha. Dzieci wówczas starają się jeszcze bardziej aby nas zadowolić. Nam często wydaje się, że dziecko niewiele umie, ale wczujmy się w sytuację bobasa który startuje od niemal zera i włącznie z nauką języka musi nauczyć się wszystkiego. Dlatego pochwalmy gdy już umie chwytać, albo, że umie przewrócić stronę w książce, że tak ładnie siedzi, lub raczkuje itp.. Itd.. Szanujmy wysiłki dziecka i dyskretnie wspomagajmy w kolejnych próbach, tak aby się nie frustrowało. W ten spokój nie zahamujemy jego inicjatywy. Co ciekawe bardzo istotnym jest też zapewnienie dziecku tak zwanej rozumnej swobody i nieograniczanie jego samodzielnych poczynań (chodzi tu o stwierdzenia typu: "bo się pobrudzisz", "bo się zachlapie" i co ciekawe: "bo się spieszę to cię sama ubiorę" oraz "bo więcej zje, jak sama nakarmię łyżeczką"). Każde ograniczanie inicjatywy sprawia, że dziecko staje się coraz bardziej bierne, niesamodzielne, zależne od rodziców co opóźnia jego rozwój społeczny, ciągle ogląda się na rodziców. O ile w niemowlęctwie jeszcze takie zachowanie "ujdzie", to u starszego dziecka a już na pewno u dorosłego to już byłby dramat. A wystarczy zwracać uwagę na aktywność, którą przejawia dziecko, oraz umożliwiać, dostarczać to, czego dziecko rzeczywiście w danej chwili potrzebuje. Nie hamujmy samodzielności dziecka. Nie ograniczajmy jego swobody w poznawaniu świata.

  2. Potrzeba szacunku dla rozwijającej się osobnej jednostki, jej wysiłków i starań (oczywiście biorąc pod uwagę wiek i możliwości). Nigdy przenigdy nie można poniżać dziecka. Nie naginajmy też naszego malucha do takiego wzoru, który mamy w głowie , a który jest oderwany od rzeczywistości i prawdziwych możliwości dziecka. Dbajmy o okazywanie sobie szacunku, gdyż dzięki temu maluch nabiera wysokiego poczucia własnej wartości, wiary we własne siły, pewności siebie, a także poczucia, że jest kimś pożytecznym i potrzebnym na świecie.

  3. Potrzeba wzoru - ujawnia się kiedy widzisz że twoje dziecko naśladuje twoje zachowania, ale potem nie mija, tylko jest mniej widoczna. Dziecko zauważa różnice pomiędzy nimi, porównuje się z nimi. Identyfikuje się z jednym, a odróżnia od drugiego i to jest dobre. Co ważne: Dla rozwoju osobowości dziecka potrzebni są oboje rodzice, a nie przede wszystkim matka. Ale …niezmiernie istotna jest atmosfera pomiędzy domownikami. Mniej szkody wyrządza brak jednego z rodziców w wyniku śmierci czy rozwodu, niż ciągłe awantury i jakieś afery w domu. Dziecko od samego początku widzi i czuje nasze nastroje i to jak się do siebie odnosimy - czy z miłością i zrozumieniem, czy z dąsem i cynizmem i tak też będzie się zachowywać.

Tak po krótce wygląda sprawa potrzeb psychicznych dziecka. Dbajmy o ich zaspokajanie codziennie, nie czekajmy aż będzie wolny dzień, będziemy wypoczęci, a na niebie będzie tęcza, bo taki dzień nie wiadomo kiedy nadejdzie. Pozdrawiam serdecznie

#rozwójemocjonalny #rodzicielstwo #dziecko #opieka #potrzebypsychicznedziecka #psychikadziecka #zachowanie #aktywność

Elżbieta Szymańska

20200430_110736_edited_edited.jpg

 Tworzę prawdziwie naukowy i jedyny taki w Polsce blog parentingowy.

 Piszę o tym jak w prosty sposób można wspierać rozwój mózgu dziecka i przez to dać mu lepszy start w przyszłość.

 Studia medyczne i doktoranckie nauczyły mnie skutecznie weryfikować źródła wiedzy.

Doświadczenie z dziećmi uświadomiło mi jak bardzo pracochłonna jest dla rodziców wartościowa nad nimi opieka.

 Każdy post powstaje z pasją i pełnym zaangażowaniem naukowym a przy tym niebanalnym podejściem.

Pobierz bezpłatny mini e-Book

"Ćwiczenia z myślenia"

Wszelkie prawa zastrzeżone na rzecz Elżbiety Szymańskiej @2016-2020

Sprzedawca:

Indywidualna praktyka lekarska Elżbieta Szymańska

ul. Rejtana 10/14

Bydgoszcz 85-001

NIP 8882743692